W centrum naszego kraju znajduje się pustynia. Nie, to nie żart ani fatamorgana

W centrum naszego kraju znajduje się pustynia. Nie, to nie żart ani fatamorgana

Leży na granicy województw śląskiego i małopolskiego. Dla Polski, kraju w około 30% pokrytego lasami i wieloma jeziorami, pustynia jest całkowicie nietypowym elementem krajobrazu.

Skąd w tym miejscu wzięła się pustynia? W czasach średniowiecza las, który porastał te ziemie został wycięty w celu wzmocnienia szybów okolicznych kopalni srebra. Wtedy odkryto ogromne połacie piasku, naniesionego przez topniejący lądolód tysiące lat temu. Oczywiście, jej powstaniu po latach towarzyszyło wiele miejscowych legend. Jedna z nich mówi o tym, że cały ten piasek został zrzucony przez diabła, chcącego ukarać ludzi za bogacenie się dzięki kopalniom srebra.

Nie jest to do końca twór naturalny. Nie mamy tu na myśli pracę diabła, ale ludzi. Piasek co prawda już tam był, ale to działanie człowieka na tyle obniżyło poziom wód gruntowych, że niewiele roślin miało szansę na przetrwanie.

Kiedyś Pustynia Błędowska zajmowała ponad 150 km2 obszaru. Dziś, na skutek powracania rodzimych gatunków roślin i postępującego przez dziesięciolecia zalesienia, jej powierzchnia wynosi 32 km2. Dzięki funduszom unijnym od 2013 roku prowadzony jest program rewitalizacji pustyni, pozwalający na zachowanie jej obecnej formy.

Polska Sahara, jak Pustynia Błędowska jest nazywana przez niektórych, stała się lokalną atrakcją turystyczną. Przyciąga turystów nawet z oddalonego o ponad 40 km Krakowa. Pustynię możemy pokonać pieszo lub konno. Jako że pustynia dawniej służyła jako poligon, do ruchu turystycznego udostępniono jedynie jej część. Ze względu na jej położenie w pobliżu Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd w okolicy znajduje się kilka dodatkowych atrakcji turystycznych, takich jak zamki i punkty widokowe, z których możemy podziwiać ten niezwykły obszar. Co więcej, dzięki swojej rozległości pustynia jest bardzo mało zanieczyszczona światłem. Oznacza to, że warto wybrać się tam np. w czasie przewidywanej nocy spadających gwiazd. To jedno z niewielu miejsc w Polsce, oprócz Bieszczad, z którego możemy gołym okiem dostrzec Drogę Mleczną.

Przeczytaj też: Warszawa znalazła się w pierwszej dziesiątce miast przyszłości! To wielkie wyróżnienie

Zdjęcie główne: Patrick Hendry/ unsplash.com

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *